Zarząd

Magdalena Maria Kępniak

Pielęgniarka i profilaktyk

Magister pielęgniarstwa i zdrowia publicznego, absolwentka Wydziału Nauk o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Na co dzień pracuję w podstawowej opiece zdrowotnej, gdzie łączę aktualną wiedzę naukową z doświadczeniem klinicznym oraz działaniami z zakresu profilaktyki i opieki zorientowanej na osobę.

Prowadzę, realizuję i koordynuję programy profilaktyczne obejmujące wszystkie trzy poziomy profilaktyki, od edukacji zdrowotnej dzieci i młodzieży (programy powiatowe i wojewódzkie), przez przesiewowe programy profilaktyczne (Moje zdrowie, CHUK) aż po poradnictwo edukacyjne w opiece koordynowanej (wszystkie ścieżki).

Stworzenie profilaktyki dla grup wysokiego ryzyka to dla mnie ogromne wyzwanie i odpowiedzialność.

Mimo, że na co dzień jestem POZerką to w głębi serca pozostaje Combatką z zamiłowaniem do medycyny taktycznej i ratunkowej, która łączy świat medyczny z mundurowym.

Dobre wyszkolenie, autentyczne zaangażowanie i troska to dla mnie nierozerwalne elementy dobrej opieki.

Pomysł na inicjatywę #SILNI, rodził się we mnie przez lata.

Obserwowałam medyków, którzy z każdym rokiem tracili zdrowie. Zapadali się w uzależnieniach. Trafiali na oddziały intensywnej terapii jako młodzi ludzie i umierali zostawiając po sobie niewykorzystany potencjał.

Kiedy stworzyłam pierwszą akcję #sprawnymedyk, zagłębiłam się w dziesiątki publikacji naukowych. Wszystkie prowadziły do tego samego wniosku. Depresja, zaburzenia lękowe i PTSD w ogromnym stopniu dotykają medyków a w szczególności ratowników medycznych. Akcja spotkała się z dużym zainteresowaniem i zgromadziła wokół mnie ludzi, którzy tak jak ja, dostrzegali problem, o którym wciąż mówi się zbyt rzadko.

Ale to tylko część historii.

Jako dwudziestoletnia kobieta przeszłam rekrutację i selekcję do służby specjalnej. Ostatecznie z niej zrezygnowałam, wybierając własną drogę ale zachowując jednocześnie ogromny szacunek i sympatię dla ludzi, którzy pozostali w jej strukturze.

Przez lata słuchałam historii funkcjonariuszy i poznawałam problemy, które często pozostają niezauważone i nieusłyszane. Wielokrotnie wspierałam ich informacyjnie, wskazywałam możliwości uzyskania pomocy i konsultowałam w granicach własnych kompetencji.

Wszystko po to, aby dać im poczucie bezpieczeństwa i przekonanie, że nie są z tym sami.

Tworząc inicjatywę przyświecała mi jedna idea:

„Nie istnieje trucizna silniejsza niż samotność.
I nie istnieje lekarstwo skuteczniejsze niż obecność.”

Zrobię wszystko, aby nikt z Was nie został sam w kryzysie.